Po co śledztwa, skoro mamy jasnowidza?

Każdorazowo myśląc o temacie jasnowidzów, mam w głowie konstrukcję słowną: „Wszystkie inne metody zawiodły, Państwo xxx zwrócili się więc o pomoc do jasnowidza”. I niezmiennie zastanawiam się, dlaczego zwlekali aż do końca?! Czy te usługi są aż tak drogie? Czy są może niebezpieczne? Nieetyczne? Nie – są po prostu oszustwem, żerującym na nadziei. A ona przysłowiowo umiera ostatnia, więc jak ludzie odfajkują logiczne sposoby, żeby mieć poczucie 100% imają się też usług hochsztaplerów. No bo kto 5 minut po porwaniu dziecka, biegnie do Pana Jackowskiego zamiast na komisariat? No kto?

Prawda jest taka, że gdyby metody jasnowidzów były skuteczne – to ludzie głosowaliby nogami chodząc do nich i nie tracili czasu na Policję.

Mapa, rzeka i dom stary – Jasnowidza czary mary

Ta niewinna rymowanka wbrew pozorom ma magiczną moc, dzięki niej można bowiem rozgryźć sposoby serwowane nam przez jasnowidzów w trakcie działania. Wyobraźmy sobie, że posiadając pełen opis sprawy, „jasnowidz” zasiada do mapy. Wodzi nad nią dłonią, przymyka oczy, zaciąga się papierosowym dymem. To takie mistyczne… Mamrocze coś o wizjach, coś o rzece, drzewach, szumie.

No tak, bo z zasady ma przed oczami mapę okolicy, na której ma znaleźć zwłoki. Jeżeli przez miejscowość przepływa duża rzeka – to wohohoho mamy 50% szans, że ktoś umieścił ciało nieopodal. Zresztą jak rozsądzić słowa „ciało jest gdzieś przy wodzie” w miejscowości na 1000 mieszkańców z przepływającą przezeń Wisłą? Ta jasnowidząca hołota ma jeszcze mniej konkretną robotę niż meteorolodzy, którym na sucho pomyłki, bo nie mamy wielkich oczekiwań.

To samo dzieje się, gdy mamy na mapie opuszczone domy, stare fabryki i inne logiczne miejsca, w których łatwo coś ukryć. A jeśli nie trafią? No cóż, tak to bywa z mistycyzmem… Chociaż pewnie dodatkowa opłata wzmocni wizje…

Casus Jackowskiego

Każdy naród ma swojego dyżurnego Kaszpirowskiego, Jackowskiego, Vangę czy Gellera. Nie chciałbym się zbytnio skupiać na naszym rodzimym, wystarczy odpalić filmik z nim i posłuchać „wizji”. Ot pierwsza z brzegu, chłopak z miasta Piła zaginął – Jackowski błyskotliwie mówi: rzeka, trzech wygłupiających się chłopców, uregulowany brzeg, zabawa, utonięcie. Z całym szacunkiem, przez Piłę leci sporo nitek wodnych, jest spory zbiornik. Ciężko dedukować, że młodzi ludzie popiją nad brzegiem, a że pije się raczej na kamiennych brzegach niż dzikich, to taka i to wizja. Facet po prostu zapoznaje się ze sprawą i wysnuwa prawdopodobne wnioski, a jak coś nie idzie to kręci i konfabuluje.

Dyplomy Jackowskiego

Tyle razy już o tym pisano, że nie będę się rozwlekał i wkleję parę linków do poczytania.

http://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/2012/10/dyplom-konta-nauka.html

Klub sceptyków

http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,480210

Wiem, że to z lenistwa zamiast się rozpisać, ale z Panem Jackowskim jest jak ze strzelaniem w ciemno – coś tam można trafić ale nie chwalimy się, że umiemy przez to strzelać po ciemku.

Jedno jest pewne, do dzisiaj Pan Jackowski nie poddał się żadnym testom, nie podjął wyzwania Jamesa Randiego ani nawet nie pochwalił się odgadnięciem kart Zenera. Na wszelkie próby naukowej weryfikacji powołuje się na dyplomy od Policji; co jak wszyscy wiemy, jest ostatecznym certyfikatem naukowym nadprzyrodzonych mocy.

To teraz trochę mediumiczności z innego podwórka

Pewien test przeszedł Joseph McMoneagle w 1994, wynik okazał się być szokujący dla oglądających… Mniej krytyczni poszukiwacze zaginionej mądrości, robią wooow do dzisiaj.

Joseph zapytany o foto odpowiedział.

  1. Niedaleko jest rzeka (o losie, większość skupisk ludzkości znajdowało się nad wodą)
  2. W pobliżu są prostopadłe linie (co może oznaczać wszystko, od gzymsów budynków po linie na ulicy)
  3. Stoi na wzniesieniu (w miastach ciężko o doliny)
  4. Patrzy na obiekt
  5. Niedaleko jest most (mamy wodę to musi być i most a co oznacza niedaleko to już dowolna interpretacja)
  6. Dużo metalicznego hałasu (np. w Warszawie o 8 rano wszędzie jest metaliczny hałas)
  7. Nieopodal jest coś dużego i wysokiego (wow!)
  8. Jest tam platforma z czarnym pasem

 

obraz jasnowidzenia

Wynik rysunkowy wygląda imponująco, nieprawdaż? A raczej tak byśmy chcieli, bo cierpimy na pareideolię.

  1. Nie zgadza się liczba segmentów
  2. To nie jest kopuła
  3. Nie ma nic na górze konstrukcji
  4. Nigdzie nie ma piorunochronu z obrazka 1
  5. Nie ma tu trawy

Generalnie gdyby po prawo podstawić zdjęcie np. kopuły z Jerozolimy to także byśmy doszukali się podobieństw.

kopuła na skale

Tak, wiem, dopiero po tym zdjęciu wraca trochę opamiętania – bo wiele osób po powyższym zaczyna wierzyć w głupoty ;-). Ale ze mnie jasnowidz normalnie.

Ed Dames Jasnowidz Zagłady

Kolejnym „jasnowidzem” jest Ed Dames, który uważał, że zna położenie wraku Amelii Earhart. Niestety rozpowiadał także, że był szkolony w tajnym programie US Army – Star Gate, mającym na celu wykorzystanie jasnowidzenia jako broni w Zimnej Wojnie. Oprócz tego twierdził, że Bill Clinton zginie w 98′, kosmici kradną z Ziemi nawozy a do 2013 pierdyknie w nas plazma ze Słońca i będzie the end.

Takie przykłady można mnożyć, warto pamiętać, że strona USA i sowiety wydały miliony na badania tych zjawisk z zerowym skutkiem.

 

 

Źródła:

Rationalwiki, skeptoid, skepdic